Na luzie
Około godziny 14, przy PAJO CENTRUM doszło do niecodziennego zdarzenia.
Samochód dostawczy wjechał do Żabinki (pomiędzy budową nowego kościoła a parkingiem PAJO). Ale nie byłoby w tym nic dziwnego, gdybyśmy nie znali wydarzeń poprzedzających owo "nurkowanie".
Świadkowie byli zdziwieni widząc jadący po parkingu samochód dostawczy, w którym nie ma kierowcy. Otóż kierowca był w tym czasie na zakupach, a pozostawiony na luzie i bez zaciągniętego hamulca ręcznego samochód, w pewnym momencie zaczął się staczać.
Pokonał kilkadziesiąt metrów po parkingu, przejechał w pobliżu myjni, potem przez chodnik, trawnik, jezdnię, drugi trawnik (fot3 i fot4) i w końcu wjechał do Żabinki. Prawie od razu podjęto próby wyciągnięcia pojazdu, ale nie udało się. W chwili redagowania niniejszego artykułu, właściciel oczekiwał na cięższy sprzęt.
Całe szczęście, że nie doszło do jakiegoś zderzenia z pojazdami na jezdni- w tym miejscu samochody (jadące od Unijnej) bardzo często ustępują pierwszeństwa i oczekują na wjazd na parking. Gdyby w tym czasie stało tam kilka pojazdów jeden za drugim, mogliby nie zdążyć odjechać.
Rafał Wojtyniak
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Wersja do wydruku- Send by email

To jest te auto co samo parkuje :D:D
Lub miała mała awarie autopilota
Jak dla mnie to kiepsko zaplanowany zamach...
No ale któż by się spodziewał fosy ? ;)
pozdrawiam
Robert